W.I.P(Album Version) - Jeden Osiem L
歌曲信息
歌曲名:W.I.P(Album Version)
歌手:Jeden Osiem L
所属专辑:Sluchowisko
发行时间:2005-01-01
介绍:《W.I.P(Album Version) - Jeden Osiem L》Jeden Osiem L & Jeden Osiem L演唱的歌曲,由未知作词、未知作曲。
如果你觉得好听,欢迎分享给朋友一起看看歌词,一起支持歌手!
W.I.P(Album Version) - Jeden Osiem L 文本歌词
W.I.P - Jeden Osiem L
Written by:Krzysztof BaczekLukasz Wolkiewicz
Pierwszy nie jak ten drugi chciał być lepszy
Niż wię kszość mijanych na ulicy mord tutejszych
Jeden krzywy raczej tamten trochę niekumaty
Całą resztę miał za nic ciepł a krew nic na raty
No I studia wyż sze drogie za namową taty
W koń cu tata to sponsor fura szkoł a dom krawaty
Taki z planem na ż ycie pusty z domu gnó j bogaty
W miejscu mó zgu miał marmur zamiast lektur szkolnych czaty
I tak czas spę dzał zwykle na szukaniu mocnych wraż eń
Z koleż ką wię kszym pauza akcji zwrot wydarzeń
Nagle stracił o sens to cał e taty planowanie
Synek postanowił być naprawdę zimnym draniem
Wreszcie po mieś cie krąż ył na swych wielkich alufelgach
Aluminiowe ż ycie spę dzał teraz na kolę dach
W gł oś niku dudnił fifty a nie jakiś tam molenda
I tak zaczął przygodę mł ody leszczyk co nie pę ka
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
W sumie miał imię ale jakoś nie pamię tam
Pamię tam gę bę dzień w dzień opuchnię ta
Wokół ziomale zwykle wtedy kiedy skrę cał
Kilka tygodni póź niej jeden z nich bo nie wymię kał
Wolał to ż ycie wiesz od tego w dobrobycie
Cał onocne eskapady bo na razie był przy kwicie
Kolejny raz z przyjaciół mi gdzieś na szczycie
Chociaż mał o pamię tał to pewnie był o znakomicie
Przewidział wszystko za wyją tkiem jednej sprawy
Koń czył się balet pojawiał y się obawy
Topniał o konto sprzedał samochó d bez sprawy
Dobra fura był a warta cztery miesią ce zabawy
Nagle zrozumiał ale był o już za póź no
Spojrzał pod nogi a tam jedno wielkie gó wno
Samotny chł opczyk kumple jadą po nim ró wno
Czas wracać do domu w koń cu mó wi się trudno
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Muszę zapukać myś lał siedzą c tak na schodach
Na co mi był a cał a ta bez sensu droga
Podjechał koleś z domu obok ciepł y kozak
Zapytał wsiadasz bo czeka wielka mnie przygoda wiesz
Niewiele myś lą c trzasnął drzwiami pojechali
Ten bez przyszł oś ci I ten co za chwile się spali
Nastę pny raz dwa banany gdzieś na fali
Nawet nie poczuli tego jak bardzo się cofali
Ej nie chce być VIP em jeź dzić poż yczonym jeepem
Przy szwedzkich stoł ach rzucać angielskim dowcipem
Ej nie chce być pimpem cał ym obwieszonym blinkiem
Co wieczorami z gaci spiera najgorszych kurew szminkę
Nie chcę być trendy taki misterlover towar
Tym któ rego sł ownik obejmuje ze trzy sł owa
Wiesz wolę być sobą taką z marzeniem osobą
Któ ra takt muzyki wystukuje wł asną nogą
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Written by:Krzysztof BaczekLukasz Wolkiewicz
Pierwszy nie jak ten drugi chciał być lepszy
Niż wię kszość mijanych na ulicy mord tutejszych
Jeden krzywy raczej tamten trochę niekumaty
Całą resztę miał za nic ciepł a krew nic na raty
No I studia wyż sze drogie za namową taty
W koń cu tata to sponsor fura szkoł a dom krawaty
Taki z planem na ż ycie pusty z domu gnó j bogaty
W miejscu mó zgu miał marmur zamiast lektur szkolnych czaty
I tak czas spę dzał zwykle na szukaniu mocnych wraż eń
Z koleż ką wię kszym pauza akcji zwrot wydarzeń
Nagle stracił o sens to cał e taty planowanie
Synek postanowił być naprawdę zimnym draniem
Wreszcie po mieś cie krąż ył na swych wielkich alufelgach
Aluminiowe ż ycie spę dzał teraz na kolę dach
W gł oś niku dudnił fifty a nie jakiś tam molenda
I tak zaczął przygodę mł ody leszczyk co nie pę ka
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
W sumie miał imię ale jakoś nie pamię tam
Pamię tam gę bę dzień w dzień opuchnię ta
Wokół ziomale zwykle wtedy kiedy skrę cał
Kilka tygodni póź niej jeden z nich bo nie wymię kał
Wolał to ż ycie wiesz od tego w dobrobycie
Cał onocne eskapady bo na razie był przy kwicie
Kolejny raz z przyjaciół mi gdzieś na szczycie
Chociaż mał o pamię tał to pewnie był o znakomicie
Przewidział wszystko za wyją tkiem jednej sprawy
Koń czył się balet pojawiał y się obawy
Topniał o konto sprzedał samochó d bez sprawy
Dobra fura był a warta cztery miesią ce zabawy
Nagle zrozumiał ale był o już za póź no
Spojrzał pod nogi a tam jedno wielkie gó wno
Samotny chł opczyk kumple jadą po nim ró wno
Czas wracać do domu w koń cu mó wi się trudno
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Muszę zapukać myś lał siedzą c tak na schodach
Na co mi był a cał a ta bez sensu droga
Podjechał koleś z domu obok ciepł y kozak
Zapytał wsiadasz bo czeka wielka mnie przygoda wiesz
Niewiele myś lą c trzasnął drzwiami pojechali
Ten bez przyszł oś ci I ten co za chwile się spali
Nastę pny raz dwa banany gdzieś na fali
Nawet nie poczuli tego jak bardzo się cofali
Ej nie chce być VIP em jeź dzić poż yczonym jeepem
Przy szwedzkich stoł ach rzucać angielskim dowcipem
Ej nie chce być pimpem cał ym obwieszonym blinkiem
Co wieczorami z gaci spiera najgorszych kurew szminkę
Nie chcę być trendy taki misterlover towar
Tym któ rego sł ownik obejmuje ze trzy sł owa
Wiesz wolę być sobą taką z marzeniem osobą
Któ ra takt muzyki wystukuje wł asną nogą
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
Nie jestem VIP ani PIMP
Nie jestem superlover tak a staja moż esz mieć ty
To jest część gry w któ rą gramy my
Ty moż esz stać w miejscu ja bę dę speł niał swoje sny
W.I.P(Album Version) - Jeden Osiem L LRC歌词
当前歌曲暂无LRC歌词
其他歌词
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
-
6
Disoteka - Jeden Osiem L 歌手 : Jeden Osiem L 专辑 : Sluchowisko Kolejny kłamca jak każdy z nas wiesz Z bitem do tańca cała szarańcza zrodzona spazmą noc
- 7
-
8
Moi ludzie - Jeden Osiem L 歌手 : Jeden Osiem L 专辑 : Sluchowisko Piotrek ma córke inny koleszka ma już syna Ja mam koncerty z nich żyje moja rodzina Arek
-
9
Jest Tak - Jeden Osiem L Wierz
-
10
Zobacz ile mam - Jeden Osiem L 歌手 : Jeden Osiem L 专辑 : Sluchowisko Mam dom z basenem obok cztery garaże W nich kolekcje starych aut których światu nie po