Pięści - WdoWA
歌曲信息
歌曲名:Pięści
歌手:WdoWA
所属专辑:Listopad EP
作词:未知
作曲:未知
发行公司:未知
发行时间:2024-01-21
大小:3.95 MB
时长:04:19秒
比特率:129K
评分:0.0分
介绍:《Pięści - WdoWA》WdoWA & WdoWA演唱的歌曲,由未知作词、未知作曲。
如果你觉得好听,欢迎分享给朋友一起看看歌词,一起支持歌手!
Pięści - WdoWA文本歌词
作词 : WdoWA
作曲 : Paweł "Fleczer" Flanc
Mam ochotę cisnąć pilotem, gdy słyszę te relacje
Nie mogę tego słuchać i nie chcę na to patrzeć
Moja niemoc rodzi gniew i frustracje
Zaraz potem rozrywkowy paździerz
Ma perfekcyjną jaźwe
I perfekcyjny język, i rasistowskie gęby
I kiedy to oglądam uwierz pragnę zemsty
I wstaje rano, nie wiem czy chcę żyć czy się zabić
Gdy mijam na ulicy ludzi wszyscy są martwi
Krzyczy we mnie coś, krzyczy we mnie
Mam ochotę stanąć między nimi i się rozedrzeć
Jakie to beznadziejne, dlaczego mam być ślepcem
Dlaczego mam uśmiechać się gdy nie chce, co jeszcze?
Hieny, złodzieje, wiem dla was jestem zerem
Bo nie umiem kraść ani kłamać
Mam za to sumienie, wrażliwość i nadzieję
I tak mnie wychowała moja kochana mama
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
Wokół nienawiść, nieskierowana w nic konkretnie
Świat ci wetknie bezczelnie nieskrępowanie brednie
Rusza machina i blednie mała wartość
Twoje poglądy i uczucia nie są prawdą
Nie waż się zanadto myśleć, bo tu zginiesz
Innych trzeba gnębić i spychać na margines
To takie nie ma miejscu płakać i się modlić
Gdy reguła to opluwać i być podłym
Lokalna aura wolności opada, wchodzi wizja
Ponadczasowa misja globalnego niewolnictwa
Sam potrafisz wybrać, czemu wkładasz kaganiec
I swoją smycz podajesz gdzieś dalej, byle dalej od
Odpowiedzialności, ciężaru, poczucia winy
W imię prostych uciech i szmiry tak to robimy
Luźno i łatwo, bo mamy kapitalizm
Dlaczego gasisz światło gdy sprzedajesz ideały?
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
Bez nerwów, bez złudzeń, zgoda na świat okrutny
Gdzie wasza charyzma, gdzie mózgi obłudni?
Patrzę przez pryzmat historii, co powiem
Cała historia w szkole była zbędnym przedmiotem
Dajmy im wolną wolę i prawo silniejszych
I patrzmy jak się zabijają dla pieniędzy, bo
Diler chce żebyś myślał, ze istnieją dwa kolory
Uwierz, mi, że nie założył, żeby któryś był zielony
Nigdy tak nie było, tak będą programować
Żeby cię uzależnić a potem kontrolować
I trzymać cię w tych szponach
Jak szmatę, marną kukłę
Żeby cię skierować akurat tam gdzie dmuchnie
Gęba szatana, czytaj interes możnych
Nikogo nie obejdzie żeś poczciwy i dobry
Każdy o tobie zapomni, bo przyjdzie następny dureń
Otwórz oczy, nie zasypiaj, czuwaj, czujesz!
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
编辑于2024/01/21更新
作曲 : Paweł "Fleczer" Flanc
Mam ochotę cisnąć pilotem, gdy słyszę te relacje
Nie mogę tego słuchać i nie chcę na to patrzeć
Moja niemoc rodzi gniew i frustracje
Zaraz potem rozrywkowy paździerz
Ma perfekcyjną jaźwe
I perfekcyjny język, i rasistowskie gęby
I kiedy to oglądam uwierz pragnę zemsty
I wstaje rano, nie wiem czy chcę żyć czy się zabić
Gdy mijam na ulicy ludzi wszyscy są martwi
Krzyczy we mnie coś, krzyczy we mnie
Mam ochotę stanąć między nimi i się rozedrzeć
Jakie to beznadziejne, dlaczego mam być ślepcem
Dlaczego mam uśmiechać się gdy nie chce, co jeszcze?
Hieny, złodzieje, wiem dla was jestem zerem
Bo nie umiem kraść ani kłamać
Mam za to sumienie, wrażliwość i nadzieję
I tak mnie wychowała moja kochana mama
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
Wokół nienawiść, nieskierowana w nic konkretnie
Świat ci wetknie bezczelnie nieskrępowanie brednie
Rusza machina i blednie mała wartość
Twoje poglądy i uczucia nie są prawdą
Nie waż się zanadto myśleć, bo tu zginiesz
Innych trzeba gnębić i spychać na margines
To takie nie ma miejscu płakać i się modlić
Gdy reguła to opluwać i być podłym
Lokalna aura wolności opada, wchodzi wizja
Ponadczasowa misja globalnego niewolnictwa
Sam potrafisz wybrać, czemu wkładasz kaganiec
I swoją smycz podajesz gdzieś dalej, byle dalej od
Odpowiedzialności, ciężaru, poczucia winy
W imię prostych uciech i szmiry tak to robimy
Luźno i łatwo, bo mamy kapitalizm
Dlaczego gasisz światło gdy sprzedajesz ideały?
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
Bez nerwów, bez złudzeń, zgoda na świat okrutny
Gdzie wasza charyzma, gdzie mózgi obłudni?
Patrzę przez pryzmat historii, co powiem
Cała historia w szkole była zbędnym przedmiotem
Dajmy im wolną wolę i prawo silniejszych
I patrzmy jak się zabijają dla pieniędzy, bo
Diler chce żebyś myślał, ze istnieją dwa kolory
Uwierz, mi, że nie założył, żeby któryś był zielony
Nigdy tak nie było, tak będą programować
Żeby cię uzależnić a potem kontrolować
I trzymać cię w tych szponach
Jak szmatę, marną kukłę
Żeby cię skierować akurat tam gdzie dmuchnie
Gęba szatana, czytaj interes możnych
Nikogo nie obejdzie żeś poczciwy i dobry
Każdy o tobie zapomni, bo przyjdzie następny dureń
Otwórz oczy, nie zasypiaj, czuwaj, czujesz!
Podobno też nie możesz zasnąć
Czemu nie szukasz gdzieś odpowiedzi?
Podobno też ci nie jest łatwo
Dlaczego nigdy nie podniesiesz pięści?
编辑于2024/01/21更新
Pięści - WdoWALRC歌词
当前歌曲暂无LRC歌词
其他歌词
-
1
[00:00.000] 作词 : Hunter Ross [00:00.000] 作曲 : Hunter Ross 编辑于2024/01/21更新
-
2
[99:00.00]纯音乐,请欣赏 编辑于2024/01/21更新
-
3
作词 : ilyas abdugeni 作曲 : ilyas abdugeni sahar wahti asmandiki qolpanning xam qiragi barmidu yuragim ga karap bak koygan dagi barmidu xilrdir xildir
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
-
9
作曲 : 小阿南 编曲 : 小阿南 纯音乐,请欣赏 编辑于2024/01/21更新
- 10